Dnia 29 września grupa mieszkańców wraz z opiekunami udała się na jednodniową wycieczkę do pełnych uroku miasteczek Bolesławiec-Zgorzelec-Górlitz. Będąc w Bolesławcu nie sposób zwiedzić Muzeum Ceramiki. Muzeum gromadzi zbiory miejscowej kamionki,Wśród ponad 6 tysięcy eksponatów znajdują się zarówno naczynia nietypowe jak i klasyczne bolesławickie wyroby dekorowane kobaltem, matodą stempelkową. Szczególna uwagę zwraca w muzeum replika wielkiego garnca Mistrza Joppego z 1753r. kiedyś uznanego za największe naczynie na świecie, ma bowiem 2 tysiące litrów. Bolesławicka porcelana jest popularna do dnia dzisiejszego, raz w roku obchodzone jest tu Święto Ceramiki, pod koniec sierpnia miasto przeobraża się w wielki ceramiczny festyn. Następnym etap wycieczki to Zgorzelec a zaraz potem Górlitz. Nad Nysą Łużycką w Zgorzelcu spacerują zakochane niemieckie pary. Świeżo poślubieni w Polsce, na tle kamienic w Górlitz pozują do pamiątkowych fotek. Trafiając do Zgorzelca, a zaraz potem do Górlitz trudno nie zadać sobie pytania, czy to jedno miasto, czy dwa? Szczególnie, że Polacy i Niemcy żyją tu w zgodnej symbiozie. W Górlitz wszystko poukładane jest jak w pudełeczku. Zaułki, domy z gotyku, renesansu i baroku wyglądają jak gotowa scenografia filmowa. Miasto bywa żartobliwie nazywane 'Górliwood", gdyż nakręcono tu ok. 70 filmów.Z najbardziej znanych produkcji wymienić można "Karol Wojtyła-tajemnice papieża", "Bękarty wojny", po ulicach miasta przechadzała się też Kate Winslet grająca w kręconym tu "Lektorze" czy Jackie Chan, występujący w "80 dni dookoła świata".
